2013/08/12

Hummus bazyliowy


O mojej wielkiej miłości do hummusu pisałam już wiele razy, więc powtarzać się już nie będę ;)

P.S. Ostatnio rzadko jestem na blogu i tak może być, aż do października, gdyż zapowiadają się dla mnie bardzo intensywne dwa miesiące, ale jak wszystko się uda to będzie świetnie . . . . a jak się nie uda to też będzie dobrze ;) 

Hummus bazyliowy

  • 125 g suchej ciecierzycy (wyszło mi około 2 szklanek ugotowanej)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/4 szklanki oliwy z oliwek
  • 3 łyżki tahini
  • sól i pieprz do smaku
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • sok z połowy cytryny
  • 3 - 4 łyżki wody z gotowania ciecierzycy
  • pęczek świeżej bazylii

Przygotowanie:

Ciecierzycę namoczyć na noc, następnie odcedzić z pozostałej wody. Zalać wrzątkiem i gotować około 1.5 h, aż będzie miękka. Odcedzić. Jeszcze ciepłą wrzucić do miski, dodać pozostałe składniki oprócz wody i bazylii. Zmiksować na gładką masę. Jeśli potrzeba dodawać po jednej łyżce wody, aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Dodać posiekaną bazylię i jeszcze raz zmiksować tylko do połączenia składników. Idealnie smakuje z chlebem pita albo ze świeżą bagietką o każdej porze dnia i nocy ;) 


9 komentarzy:

  1. PEŁEN AROMATU, TA BAZYLIA TO ŚWIETNA ALTERNATYWA!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki Tobie już wiem co robię dziś wieczorem- hummus z bazylią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszności, uwielbiam bazylię, a w takiej postaci nie jadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. pycha! uwielbiam takie smarowidła do kanapek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przyznam sie, że nie jadłam- pora to zmienić :)
    zostaje na dluzej i pozdrawiam (rowniez) z Krakowa =D

    OdpowiedzUsuń